Koncert Asseco Resovii w pierwszym secie
Rzeszowianie weszli w to spotkanie z impetem, od razu narzucając przeciwnikom swoje warunki gry. Już pierwsze minuty pokazały, że gospodarze są świetnie dysponowani w polu serwisowym – as Danny’ego Demyanenki wyprowadził zespół na szybkie prowadzenie 5:2. Kolejne minuty to popis ofensywnego trio: Yacine’a Louatiego, Karola Butryna oraz wspomnianego Demyanenki.
Gdy rzeszowski blok i precyzyjne ataki Butryna powiększyły dystans do sześciu punktów (15:9), stało się jasne, że goście mają ogromny problem z odnalezieniem rytmu. Pierwszą partię, toczoną pod całkowite dyktando ekipy z Podkarpacia, efektownymi asami serwisowymi zamknął Demyanenko, pieczętując dominację Resovii w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
Drugi set także pod dytkando rzeszowiaków
Druga odsłona meczu była kontynuacją koncertowej gry podopiecznych Massimo Bottiego. Skuteczność Szalpuka i Louatiego pozwalała utrzymywać bezpieczny dystans, choć Belgowie z Roeselare zdołali na moment poprawić przyjęcie i zredukować stratę do dwóch „oczek”.
Resovia zachowała jednak zimną krew – błyskawiczne akcje Mateusza Poręby ze środka oraz czujność w defensywie pozwoliły szybko odbudować przewagę. W nerwowej końcówce ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Artur Szalpuk, a seta zakończył błąd Basila Dermaux, który posłał piłkę w aut, przybliżając rzeszowian do końcowego triumfu.
Asseco Resovia zamknęła spotkanie w trzecim secie
Trzeci set przyniósł chwilę nadziei ekipie Knack, która objęła prowadzenie 5:2. Rzeszowianie odpowiedzieli jednak w najlepszy możliwy sposób – ścianą nie do przejścia na siatce. Lider gości, Dermaux, aż czterokrotnie z rzędu nadział się na rzeszowski blok, co błyskawicznie ostudziło zapał przyjezdnych i odwróciło wynik na korzyść gospodarzy (8:6).
Od tego momentu Resovia konsekwentnie dążyła do wygranej bez straty seta. Kolejne punkty Szalpuka i pewne ataki Butryna dopełniły dzieła zniszczenia. Spotkanie, które miało być zaciętym bojem, zakończyło się niespodziewanie szybko po kolejnej pomyłce Dermaux w ataku, co przypieczętowało komplet punktów dla Asseco Resovii.
Asseco Resovia – Knack Roeselare 3:0 (25:16, 25:20, 25:18)
Asseco Resovia Rzeszów: Janusz 1, Butryn 12, Szalpuk 16, Demyanenko 8, Poręba 6, Louati 11, Zatorski (libero) oraz Shoji, Bucki. Trener Massimo Botti.
Knack Roselare: D'Hulst 1, Siksna 1,Coolman 7, Van Elsen 6, Dermaux 11, Espeland 9, Deroey (liber 1o) oraz Van Hoyweghen, Desmet 8, Haapaniemi, Angillis (libero) Trener Matthijs Verhanneman.
Sedziowali: Juraj Mokry (Cechy) i Antonella Verrascina (Włochy).
Widzów: 2600.
MVP: Artur Szalpuk.
Komentarze (0)